Wodowanie łodzi w starym stylu

Pisaliśmy jakiś czas temu o ciekawym zajęciu pewnego ciekawego człowieka w ciekawym miejscu. Mianowicie budowanie łodzi, tradycyjnymi metodami przez Łukasza Perkowskiego w jednym z garaży przy pracowni Alchemicus. Przez ostatni tydzień miały miejsce bardzo intensywne prace nad detalami łodzi, kulminacja przygotowań miała miejsce w ostatnią sobotę, ale po kolei.

Łódź przystrojona w kwiaty

Łódź przystrojona w kwiaty

Prosto z garażu przy ul. Dobrej 14/16 łódz trafiła na plac przed pracownią Alchemicus. Sympatyczna atmosfera, poczęstunek, wspólne fotografowanie przy łodzi, prezenty od gości: tak w skrócie rozpoczęła się cała uroczystość. Łódź została zainstalowana na przyczepie oraz przyozdobiona kwiatami przez przybyłych. Mistrz ceremonii i twórca Łodzi, Łukasz, wraz z żoną oraz “Syrenką z Powiśla” stanęli na czele i poprowadzili tą niecodzienną grupę.

“Pro Cesja” wodowania Łodzi rozpoczęła się w sobotnie południe 13 lipca 2013 roku. Około stu osób przeszło ulicami: Dobrą, Solcem, Ludną, Wioślarską oraz Bulwarem Flotylli Wiślanej w okolice “Pomostu 511” i klubu “Cud nad Wisłą”. Wszyscy goście pilotowani do samego końca przez Policję zmierzali w kierunku miejsca wodowania. W promieniach słońca i w wesołej atmosferze wraz z towarzyszącą orkiestrą w otoczeniu kamienic Powiśla uczestnicy stworzyli piękny artystyczny klimat wydarzenia. Mieszkańcy obserwujący z okien przemarsz bili brawa i dopytywali o szczegóły. Przechodnie spacerujący po Powiślu chętnie dołączali się do orszaku, nawet rowerzysta podróżujący początkowo w przeciwną stronę postanowił uczestniczyć w zabawie i był z nami do samego końca.
Pro Cesja Wodowania na Solcu

Pro Cesja Wodowania na Solcu

Pro Cesja Wodowania na Ludnej

Pro Cesja Wodowania na Ludnej

Do portu przy Cudzie nad Wisłą w festiwalowej atmosferze dotarło znacznie ponad sto osób. Łódź została zdjęta z przyczepy, trafiła na ramiona krzepkich panów i w ten oto sposób znalazła się przy brzegu Wisły. Wodowanie łodzi odbyło się bez przeszkód. Cały czas przy akompaniamencie orkiestry trwała zabawa na brzegu rzeki, był szampan, gromkie 100 lat, rzucane kwiaty na szczęście. Klasyczny chrzest, finalne sprawdzenie łodzi, mocowanie masztu i nadszedł wyczekiwany moment: łódź spokojnie zaczęła sunąć po wodzie z Łukaszem i jego pomocnikami na pokładzie. Warto było tam być!
Pro Cesja Wodowania

Pro Cesja Wodowania

Łódź na Wiśle

Łódź na Wiśle

Komentarze

komentarze