El Botellon. Hiszpańskie smaki na Powiślu

Powiśle to miejsce wielu smaków. Mamy u siebie knajpy włoskie, chińskie, japońskie, tradycyjne polskie czy vegańskie, które przyciągają ludzi z całego miasta. Od niedawna na Powiślu mamy też hiszpańską knajpkę. Udaliśmy się tam z wizytą, żeby poznać Natalię, która prowadzi to miejsce.

El Bottelon Bar

To co rzuca się w oczy od razu to bar i dobra muzyka. Od razu od wejścia wiesz, że możesz tu przyjść na drinka lub koktajl i posiedzieć dłużej. Wnętrze jest stylowe, dość surowe ale ożywione przepiękną grafiką na jednej ze ścian. Akurat jak byliśmy to było dość dużo ludzi, panował przyjemny gwar rozmów mieszany z muzyką. Od razu przypomnieliśmy sobie nasze wizyty w restauracjach w Barcelonie. Jedzenie jest naprawdę dobre – nie zawsze to tradycyjna kuchnia hiszpańska, czasem wariacja wykorzystująca tradycyjne potrawy czy składniki i zmieniająca je w ciekawy sposób. To co warte jest wspomnienia to także ciekawe koktajle i przepyszne lemoniady.

El Bottelon Wystrój

Krótka rozmowa z Natalią Borowską, współwłaścicielką El Botellon

Moje Powiśle: Dlaczego takie miejsce, tak wyglądające?

Natalia Borowska: Inspirowałam się kilkoma miejscami w Barcelonie którymi jestem zauroczona i z każdego z nich chciałam przenieść chociaż garstkę. Priorytetem był duży bar, nad nim wiszące dzbanki – podkreślające kulturę picia Sangrii, jako dominanta oraz ściana z obrazem Picassa. I zielona kanapa. Kolory turkusowo-zielone miały nawiązywać do nadmorskiego klimatu. Nad projektem pracowałam przez 2 miesiące z firmą Kdesign. Wiedziałam jaki efekt końcowy chcę uzyskać. Zależało mi aby aby miejsce było niezobowiązujące i przyjazne dla każdego. Bardzo autentyczne. Stąd wysokie stoły w części barowej, dalej niskie, wygodne stoły aby zjeść obiad z rodziną. Zieleń która pojawiła się w lokalu miała ożywić surowe ściany.

Kuchnia El Bottelon

MP: Co dla Ciebie jest najważniejsze w tym co robisz?

NB: Najważniejsze dla mnie jest zadowolenie gości, ich uśmiechy na twarzach kiedy próbują coś pysznego oraz przede wszystkim świetny kontakt z obsługą. Uważam, że to ludzie są wyznacznikiem sukcesu w gastronomii. Aby goście dobrze się czuli muszą czuć się swobodnie i mieć komfort. Taki komfort daje im uśmiechnięta, przeszkolona obsługa oraz kucharze którzy gotują z pasją. Do zespołu nie trafiły przypadkowe osoby. Z każdym z nich miałam do czynienia na przestrzeni kilku lat w różnych miejscach. Wiedziałam, że jeśli zdecyduję się na pierwszy swój lokal to właśnie dzięki nim, mogę zapewnić gościom wysoką jakość jedzenia i obsługi.

MP: Czy sama prowadzisz to miejsce?

NB: Nie, moim wspólnikiem od początku jest Piotr Kwaśniewski. To z nim pierwszy raz w życiu pojechałam na szkolenie do Barcelony oddelegowana z restauracji Aioli, której Piotr był wtedy współwłaścicielem. Teraz jest właścicielem ORZO i moim wspólnikiem. To on zmotywował mnie i dalej motywuje do kreowania tego miejsca.

Restauracja El Bottelon

MP: Otworzyliście się pod koniec 2017 roku. Macie już stałych klientów?

NB: Mamy coraz więcej stałych gości. Są to w większości mieszkańcy Powiśla. Bywają u nas w różnych porach dnia. Przychodzą napić się czegoś przy barze i porozmawiać z barmanem, zjeść obiad z rodziną czy wpadają na mecze wyświetlane na dużym ekranie .

MP: A pojawiają się jacyś Hiszpanie u Was?

NB: Tak, coraz więcej. Okazało się, że w kościele na Rynku Soleckim w niedziele odbywa się msza po hiszpańsku. Także prosto z kościoła część osób przychodzi na hiszpańskie jedzenie do nas.

MP: Jak często jeździsz do Barcelony?

NB: W Barcelonie byłam 5 razy. Staram się być przynajmniej raz w roku przeważnie w okresie wiosenno-letnim. Pierwszy swój wyjazd pamiętam 5 lat temu, kiedy zarząd Aioli zabrał mnie na szkolenie i to własnie wtedy zakochałam się w tym mieście.

MP: Co Ci się najbardziej tam podoba?

NB: Podoba mi się aura jaka tam panuje. Uważam, że miasto jest świetnie rozwinięte astronomicznie – a na to zwracam najbardziej uwagę. Knajpy tętnią życiem, jest przepyszne jedzenie i mercato, które są świetną alternatywą aby wybrać się na śniadanie zamiast do restauracji. Wisienką na torcie w Barcelonie jest dla mnie Fontanna w której jestem zakochana.

MP: Czy da się to przenieść klimat Barcelony na Powiśle?

NB: Nigdy nie da się tego przenieść w 100% z uwagi na inny klimat, inną charyzmę ludzi oraz zwyczaje. Tam ludzie nie przywiązują wagi do tego jak mają podane jedzenie czy siedzą na wygodnym krześle. Tam liczy się smak i atmosfera. Tutaj jednak są jeszcze inne nawyki… ale to się zmienia. Myślę, że smaki na talerzach, bliskość Wisły oraz sezon letni w dużym stopniu pozwoli większości naszych gości poczuć się jak w Barcelonie.

El Bottelon na Powiślu

MP: Jakie jest Twoje ulubione miejsce na Powiślu?

NB: Ulubionym miejscem na Powiślu jest zdecydowanie Dziurka od Klucza. Mega klimatyczne miejsce z przepysznym jedzeniem.

MP: A w Barcelonie?

NB: W Barcelonie mam dwa ulubione lokale. Jeden z nich ma z kuchnią hiszpańską mało wspólnego ale klimat robi robotę – Carpe Diem – to nadmorski koncept balijski połączenie restauracji i klubu. Drugie miejsce to Santa Catarina – przepiękny, wielkopowierzchniowy lokal w Mercato. Każdy kto się wybiera powinien te dwa miejsca odwiedzić.

MP: Dziękujemy za rozmowę.

Rynek Solecki - EL Bottelon

El Botellon – sąsiedzkie miejsce na Powiślu

Od czasu tej rozmowy byliśmy już parę razy w El Bottelon, zaglądamy głównie w weekendy na bardzo dobre i syte śniadania w cenie 10 zł. W okresie letnim można zjeść śniadanie na słońcu co też jest atutem tego miejsca. Mamy nadzieję, że El Bottelon na dłużej zagości na Powiślu bo sprawia miejsca przyjaznego nie tylko osobom przechodzącym przypadkowo przez Powiśle, ale przede wszystkim nastawione na sąsiadów. Mieliśmy okazję spróbować też przepysznych Ice Pops.

El_Botellon_koktajle

El Botellon_Ice_pops


El Botellon – jak trafić?

Miejsce: El Botellon
Lokalizacja: Solec 18
Typ: Restauracja
Dla kogo:

  • Dla sąsiadów,
  • Wieczorem dla klubowiczów,
  • Rano dla zmęczonych klubowiczów,

Dlaczego lubimy:

  • Fajne wnętrze,
  • Śniadania w weekendy do 14 za 10 zł,
  • Ciekawe potrawy (np. Ośmiornica w butelce)
  • Dobra muzyka.